Marudzenie Montrali
08 października 2011
IPSC Worldshoot XVI - część ósma
07 października 2011
IPSC Worldshoot XVI - część siódma
Czwarty dzień strzelania. Nie mogę się nadziwić brakiem zasad bezpieczeństwa. Widzowie, zaklejkowi, nawet oficjele nie używają okularów na strzelnicy. Nawet, a może zwłaszcza, sama "wierchuszka" IPSC łazi po strzelnicy bez okularów i słuchawek. Na level 0,5 w Polsce Środkowo-Północnej bardziej dbamy o bezpieczeństwo! Rykoszety i odpryski latają nieustannie i z każdej strony.
Zaprzyjaźnieni sędziowie mówią że gorszej organizacji od lat nie widzieli nawet na levelu 1. Jako strzelec tego nie widzę, może dzięki ciężkiej pracy sędziów IROA na torach. Ale zawody już zaczynają męczyć wszystkich. Niezdolność organizatorów i/lub IPSC do wrzucenia na stronę PDFa z częściowymi wynikami, dla strzelców i dla śledzących mecz z daleka, jest tylko czubkiem góry lodowej. A odpowiedzi na pytania na Global Village są tylko pokazem buty i arogancji.
Tory od 13 do 18, ale to 18tka była pechowa, z 2 misami. Co prawda jeszcze nie muszę zdejmować butów, żeby policzyć misy. I chciałbym, żeby tak zostało. Same tory momentami dość technicznie trudne. Niektóre nawet wymagają pomyślenia, jak je strzelić. Ale brakuje takich płynnych torów do strzelania w ruchu. To znaczy, są takie gdzie można coś strzelić w ruchu, ale zdecydowanie to są raczej zawody na szybkie strzelanie z miejsca, lub dwóch czy trzech. Generalne wrażenie jest takie, że to taki większy level 3, ale bez przesady.
Zaprzyjaźnieni sędziowie mówią że gorszej organizacji od lat nie widzieli nawet na levelu 1. Jako strzelec tego nie widzę, może dzięki ciężkiej pracy sędziów IROA na torach. Ale zawody już zaczynają męczyć wszystkich. Niezdolność organizatorów i/lub IPSC do wrzucenia na stronę PDFa z częściowymi wynikami, dla strzelców i dla śledzących mecz z daleka, jest tylko czubkiem góry lodowej. A odpowiedzi na pytania na Global Village są tylko pokazem buty i arogancji.
Tory od 13 do 18, ale to 18tka była pechowa, z 2 misami. Co prawda jeszcze nie muszę zdejmować butów, żeby policzyć misy. I chciałbym, żeby tak zostało. Same tory momentami dość technicznie trudne. Niektóre nawet wymagają pomyślenia, jak je strzelić. Ale brakuje takich płynnych torów do strzelania w ruchu. To znaczy, są takie gdzie można coś strzelić w ruchu, ale zdecydowanie to są raczej zawody na szybkie strzelanie z miejsca, lub dwóch czy trzech. Generalne wrażenie jest takie, że to taki większy level 3, ale bez przesady.
06 października 2011
IPSC Worldshoot XVI - część szósta
Dzisiaj od nocy tory 7 do 12. Na torze 7, gdzie zawodnik udaje Kolosa z Rodos, stojąc między jelonkami i trzymając pochodnię (przymocowaną do ręki przy pomocy opaski z rzepem) mieliśmy silną grupę widzów. Prezes IPSC, Generalny Sekretarz IPSC, Sekretarz IPSC i Prezes IROA. Najpierw myślałem że czytają mój blog i przyszli popatrzeć jak idę na tytuł mistrza świata, ale nie. Przyszli popatrzeć jak walczymy z tym ........ rzepem. Ponieważ okazuje się, że rzep w miarę zużycia działa co raz słabiej tor został ostatecznie odwołany z zawodów. Tego typu wyposażenie było znacznie bardziej przemyślane na Mistrzostwach Europy w Serbii.
05 października 2011
IPSC Worldshoot XVI - część piąta
Dzisiaj tory od 1 do 6, w tym słynny "labirynt". Przyjemny tor, strzelanie w ruchu, brak noplizów, co nie przeszkodziło mi strzelić go wolno. Ale za to na torze "Zobra" jakoś mi zachęcająco poszło. Brawa od kolegów z grupy pomagają na ego. No chyba, że się dla żartu zmówili.
03 października 2011
IPSC Worldshoot XVI - część czwarta
Zgodnie z zapotrzebowaniem informuję że na Rodos piję się wodę (jak zwierzęta, wiem, wiem...). A oprócz tego jakiś miejscowy bimber zwany suomo czy podobnie, piwo, metaxe i niedobre, greckie wino.

Dzisiaj rano, o 7.30 czasu miejscowego, zaczęliśmy strzelać. Jak przyjechaliśmy, na strzelnicy było jeszcze ciemno. Ale już chwilę później zrobiło się w miarę jasno. Strzelaliśmy tory od 25 do 30. Nie będę pisał jak mi poszło, bo mi to przez klawiaturę nie przejdzie. Trochę opóźnień przez kilka awarii wyposażenia na torze 26, ale w sumie skończyliśmy o czasie.
Na samej strzelnicy pojawiły się dodatkowe safety area (i dobrze, bo by była masakra). Same tory dość ciekawe i niełatwe. Parę nawet wymagało pomyślenia o taktyce.
Strzelcy ogólnie skarżą się na bałagan organizacyjny i fakt że jedyną formą komunikacji są karteczki w hotelu gdzie mieszkają władze IPSC. A szumna strona zawodów, strona IPSC, profil na FB czy forum Global Village milczy. Vince Pinto wyjaśnia, że to dlatego że on robi za darmo, ma daleko do domu i nie będzie tolerował marudzenia. No cóż, może czas żeby przestał się dla nas poświęcać.
Dzisiaj rano, o 7.30 czasu miejscowego, zaczęliśmy strzelać. Jak przyjechaliśmy, na strzelnicy było jeszcze ciemno. Ale już chwilę później zrobiło się w miarę jasno. Strzelaliśmy tory od 25 do 30. Nie będę pisał jak mi poszło, bo mi to przez klawiaturę nie przejdzie. Trochę opóźnień przez kilka awarii wyposażenia na torze 26, ale w sumie skończyliśmy o czasie.
Na samej strzelnicy pojawiły się dodatkowe safety area (i dobrze, bo by była masakra). Same tory dość ciekawe i niełatwe. Parę nawet wymagało pomyślenia o taktyce.
Strzelcy ogólnie skarżą się na bałagan organizacyjny i fakt że jedyną formą komunikacji są karteczki w hotelu gdzie mieszkają władze IPSC. A szumna strona zawodów, strona IPSC, profil na FB czy forum Global Village milczy. Vince Pinto wyjaśnia, że to dlatego że on robi za darmo, ma daleko do domu i nie będzie tolerował marudzenia. No cóż, może czas żeby przestał się dla nas poświęcać.
02 października 2011
IPSC Worldshoot XVI - część trzecia
Dzisiaj było uroczyste otwarcie zawodów. Według strony zawodów o 16:00, według informatora o zawodach od 16:30. Podobno w hotelu Rodos Palace była przypięta pinezką karteczka, że na uroczystość wyjeżdża się o 17:00. W końcu zaczęło się tuż przed 19:00.... a o 19:15 zrobiło się ciemno. Region Lithuania uznał jednomyślnie że siedzenie po ciemku i wysłuchiwanie przemówień nie jest interesujące i oddaliliśmy się z godnością, nie czekając na część artystyczną akademii na cześć Nika.
W uroczystości wzięli również udział koledzy z klubu SKF "IPSC Region Polska". Udało mi się nawet zrobić im fotkę podczas uroczystego przemarszu zanim zapadła ciemność.
W uroczystości wzięli również udział koledzy z klubu SKF "IPSC Region Polska". Udało mi się nawet zrobić im fotkę podczas uroczystego przemarszu zanim zapadła ciemność.
IPSC Worldshoot XVI - część druga
No i mamy "Przydenta" IPSC. Według moich informacji wybory stosunkiem 26 do 10 wygrał Nick Alexakos. Miało być dobrze, a będzie jak zwykle. Drinki i poczęstunki dla Dyrektorów Regionalnych okazały się dobrze wydanymi pieniędzmi zawodników.
Następne Mistrzostwa Świata IPSC odbędą się w Stanach Zjednoczonych. Tym razem USA wygrały głosowanie jednym głosem przeciwko kandydaturze Tajlandii.
Następne Mistrzostwa Świata IPSC odbędą się w Stanach Zjednoczonych. Tym razem USA wygrały głosowanie jednym głosem przeciwko kandydaturze Tajlandii.
Subskrybuj:
Posty (Atom)